Słuchając najróżniejszych nagrań uroiłem sobie w
głowie pewien podział - w niektórych utworach bas ogrywa akordy po
prymach ewentualnie dodając interwały, akcentując określone miejsca
taktu, itd. (patrz rozdział 2), a w innych basista wykonuje określoną
figurę - basso ostinato - powtarzając ją przez całą część utworu.
Co ciekawe, figura ta skomponowana jest w ten sposób, że stanowi jednocześnie
"ogranie" akordów (zwykle niezbyt mocno zaznaczając ich
charakter) jak i zawiera odpowiednie akcenty rytmiczne. Dotyczy to
muzyki rockowej, bluesowej, jazzowej, popowej, klasycznej, reggae...
W zasadzie każdej z wyjątkiem hard rocka i metalu - tu pojawia się
temat riffu, o którym napiszę nieco później.
W tym rozdziale postaram się przybliżyć Ci pewne
zasady budowania tego rodzaju groove'u (czyli właśnie basso ostinato
- tzw. bas uporczywy), wspomnę też temat riffów metalowych (raczej
w skrócie), a wszystko postaram się poprzeć przykładami różnych basistów
różnych stylistyk muzycznych.
Może rozczaruje Cię fakt, że nie istnieje przepis
na dobry groove (czy na dobrą muzykę w ogóle), są jednak pewne zasady,
których raczej nikt nie definiuje, ale do których basiści nieświadomie
się stosują. Ja odważę się nazwać kilka z nich i podać ich definicję.
Jeśli któreś z nich wydają Ci się idiotyczne, patrz Wstęp do tego
kursu :-)
- Groove musi być osadzony rytmicznie.
Musi tak "siedzieć", żeby każdy się bujał gdy go słucha
- nawet największy drętwiak. Dotyczy to gry basu w ogóle, a groove'u
w szczególności. Trzeba wielu lat ćwiczeń z maszyną jak i żywymi
perkusistami, żeby zacząć grać w dobrym time'ie (co do maszyny,
to sam metronom może okazać się niewystarczający - drum machine
(inaczej beatbox) lub dobry program imitujący grę bębnów z dużymi
możliwościami programowania swoich partii naprawdę pomaga). Trzeba
też komponować partie łatwe do wykonania, nie zawierające zbyt wielu
ozdobników ani gęsto usianych dźwięków - są łatwiejsze do wykonania,
sprawiają wrażenie "masywniejszych", lepiej osadzonych.
- Nie trzeba grać przez cały czas trwania taktu. Basisto - zagraj
czasem pauzę! Szczególnie w ska czy reggae dźwięki nie zagrane są
zwykle istotniejsze od zagranych.
- Nie graj "melodyjek". Siała baba mak, nie wiedziała
jak... to nie rola basu. Wstawki melodyjne w tle utworu mogą robić
klawisze, sax, gitara. Bas gra groove'a, i postaraj się żeby Twój
groove nie brzmiał jak melodyjka z komórki.
- Pilnuj długości dźwięku - ćwierćnuta trwa ćwierć nuty, ani krócej
ani dłużej. Wiem, że jestem nudny z tym tematem, ale to naprawdę
ważne, szczególnie tutaj.
- Nie wciskaj groove'a tam, gdzie nie brzmi. Młodzi bejsmeni często
układają sobie w domu partie basu do utworów swoich zespołów, bo
zwalnia ich to z nauki harmonii i "żywego" ogrywania akordów
w czasie gry z zespołem. Granie basso ostinato jest pewnego rodzaju
wymówką w takiej sytuacji, ale prowadzi do nikąd. Są utwory gdzie
grów gada dobrze, buduje klimat utworu, działa korzystnie na jego
rytmikę, ale są też utwory, gdzie granie takich powtarzających się
figur solidnie rozwala kawałek. Kojarzysz "Smells Like Teen
Spirit" Nirvany? A "Nothing Else Matters" Metalliki?
Grałbyś tam groove'a?
- Ozdobniki w groove'ie - trzeba stosować z umiarem. Nie grać wstawek
zbyt często, nie grać ich mocno zagęszczonych (po cholerę grasz
szesnastki? - fajnie że umiesz szybko ruszać paluchami, ale ludzie
chcieliby usłyszeć o co Ci chodzi). Co ciekawe, często mocniejszy
efekt od dodania dźwięku w ramach "filla" daje odjęcie
dźwięku z groove'a. Spróbuj nie zagrać jakiegoś dźwięku, który do
tej pory co takt się powtarzał - jeśli zrobisz to z głową, efekt
będzie naprawdę mocny.
- Skojarz dźwięki groove'a z harmonią utworu. Zwykle na 'raz' uderza
się prymę akordu, który w tym takcie występuje. Ew. pryma ta jest
grana na początku 2 lub 4 taktowej frazy stanowiącej groove. Pryma
ta jest też często dość długim dźwiękiem - półnutą lub ćwierćnutą,
po której następuje pauza. Pozostałe dźwięki dobieraj z głową i
nie szalej z interwałami z kosmosu. Pryma, oktawa, septyma mała,
kwinta, tercja.... Nie trzeba uciekać od prostych dźwięków. Wiem,
że wielu basistów gra te dźwięki, ale skoro oni wydali je na milionach
płyt, to znaczy że to dobre dźwięki.
- Nie jesteśmy solistami.... Skoro już grasz na basie, to z wyboru
pozbawiłeś się możliwości zbyt częstego popisywania się. Jeśli zespół
ma brzmieć, musisz wiedzieć kiedy pozostać z tyłu, a kiedy możesz
wyjść z cienia. Jeśli jeszcze nie wiesz, lepiej pozostań z tyłu.
1. Black Magic Woman - Carlos Santana.
Ten przykład już poznałeś w rozdziale 2. Tutaj figura basso ostinato
jest przenoszona na kolejne funkcje (akordy) utworu. W zasadzie można
by grać 3 dźwięki (D, G, A), ale do każdego z nich dodana jest stała
figura.
2. Riders on the Storm - The Doors.
Czy można grać jeden patent przez 10 minut w kółko? Można. Tu
jest zapis GP3.
3. Taki sobie groovik.
To takie proste ogranie akordów G i C. Oba akordy są tu bardzo mocno
zaakcentowane. Klinij
4. Georgy Porgy - Toto
Fenomenalny numer bodaj z pierwszej płyty tej grupy. Długie pauzy,
krótkie dobrze osadzone dźwięki pozwalają zachować lekkość utworu.
Ten przykład należy ćwiczyć w wolnych tempach zwracając uwagę na dźwięki
przesunięte względem naturalnych akcentów (tj. synkopy). Wykonałem
tylko transkrypcję zwrotki, jak ktoś jest zainteresowany niech śle
maila o dalszy ciąg Kliknij
5. Cantaloupe Island
Bardzo znany standard. Warto pobawić się dynamiką - niektóre dźwięki
zagrać głośniej, inne ciszej, coś pokombinować... Będzie na to sporo
czasu, bo pianiści lubią ciągnąć ten numer po 15 minut i dłużej...
Kliknij
6. My Guitar Wants to Kill Your Mama - G3
Gratka dla gitarników, ale także fajny riff grany przez bas. Kliknij
7. Give it Away - Red Hot Chili Peppers
Kup sobie Modulusa (choć to nagrane było jeszcze chyba na StingRayu)
i czaaaadu :) Kliknij
8. Kameleon - Herbie Hancock
Kliknij
9. Come Dancing - Jeff Beck
Kliknij
10. Boogie Down - Al Jarreau
Ten fajowy groovik jest grany przez jakiś syntezator - na moje ucho
właśnie basowy. Kliknij
Jest co grać, zasadniczo. Zapraszam do rozdziału 5